Stawiam na Michalaka

Od trzech lat piszę o wynaturzeniach władzy, błędnych decyzjach, kumoterstwie i niekompetencji. Nikt z krytykowanych nie podejmował dyskusji. Próbowano mnie uciszyć składając doniesienia do prokuratora lub pozywając do sądu. Żadnych argumentów, żadnych sprostowań, a chętnie bym je opublikował. W swych osądach i komentarzach staram się bowiem kierować rzetelnością. Sądziłem, że ujawnianie tego, czego nie ujawniają lokalne media, pozwoli rozerwać ten szkodliwy dla powiatu i Ostródy układ władzy. Ale myliłem się.

Przed nami już ostatni etap wyborów samorządowych. I jedyna szansa na zmiany w ostródzkim samorządzie. I na dokonanie wyrwy w utrwalanym przez ostatnie cztery lata systemie powiązań. Do finiszowej rywalizacji stanął dotychczasowy burmistrz Czesław Najmowicz z PiS i bezpartyjny Zbigniew Michalak, znany ostródzki przedsiębiorca. Czytaj więcej

Ukłony dla Justyny

 Mówi mi znajomy, że powoli mentalność współobywateli wraca do PRL-u. Postawiłem na twarzy znak zapytania. Wiec wyjaśnił. W PeeReLu wytyczną dla życiowej postawy było rosyjskie bodajże powiedzenie, które w dowolnym tłumaczeniu brzmi: lepiej cicho siedzieć i się nie wychylać. Ale przecież – wtrąciłem – u nas głośno się demonstruje niezadowolenie. I co z tego – przerwał mi. – Nie patrz na tłumy. Po proteście człowiek zostaje sam ze swoimi problemami.

Podstawową cechą demokracji jest wyrażanie, otwarte wyrażanie, swoich poglądów i przekonań. Także protestowanie przeciwko krzywdzącym, naszym zdaniem, decyzjom. Jeżeli czynimy to w granicach określonych przez prawo, to nie może nam z tego tytułu spaść z przysłowiowej głowy przysłowiowy włosek. Jednak dość często spada. I to wcale nie włosek. I chociaż doskonale wiemy, ba, wszyscy wiedzą, że obrywamy za swoje poglądy, za protest, to jednak nie możemy tego formalnie dowieść. Oficjalnie bowiem wcale nie obrywamy. Przeniesienie na inne stanowisko, zmiana angażu czy zwolnienie uzasadnione zostają całkiem innymi przyczynami. Że uzasadnienie jest zdumiewające? Że jest absurdalne? No i co z tego? Czytaj więcej

Siekierka i kijek

Jeszcze tylko w części gmin i miast, w tym Ostródzie, druga tura głosowań na wójtów, burmistrzów i prezydentów, i wyborcza burza umilknie. Zaczną się codzienne problemy. Takie same jak przed wyborami. Jako już zwykły obywatel mam jednak nadzieję, że coś się zmieni. Zwłaszcza w jakości sprawowania władzy w powiecie, a także samej Ostródzie.

Zanim jednak do tego przejdę. Co prawda nie zdobyłem mandatu, ale 24 lata działalności w samorządzie miasta i powiatu, nauczyły mnie pokory. KWW „Razem dla Powiatu” był jedynym w tych wyborach, który krytykował poczynania władz i zapewniał o konieczności wprowadzenia w powiecie standardów jawności decyzji oraz wyeliminowania kolesiostwa i nepotyzmu. Naszym zamiarem było też doprowadzenie do właściwego funkcjonowania opieki zdrowotnej, zwłaszcza szpitalnej. Albo nie dotarliśmy z tym przekazem do wyborców, albo uznali oni, że są to czcze obietnice, a w życiu jest jak w przysłowiu o stryjku, siekierze i kijku. Czytaj więcej

Dam ci nawet krokodyla…

Niedzielne wybory będą wyborami ważniejszymi od parlamentarnych. Nie tylko dla kandydujących do rad gmin, miast i powiatów, ale przede wszystkim dla mieszkańców. Na pięć lat rozstrzygną o tym, kto będzie zarządzał sprawami ich najbliższymi. Wybory do sejmików pomijam, bo tam już wchodzi się w wielką politykę, a sam charakter tych wyborów jest zdecydowanie polityczny.

W niedzielę będziemy musieli zdecydować na kogo postawić. Rozstrzygnąć, czy przenieść centralne fobie i sympatie do gmin i powiatów, czy kontynuować w swoich opłotkach wojnę polsko-polską, czy po prostu wybrać tych, którzy będą najrzetelniej i najlepiej spełniać zadanie gospodarowania naszym wspólnym majątkiem i zaspokajać nasze potrzeby. Czytaj więcej

A mnie się marzy…….

Nie wiem jak Wam, ale mnie się marzy normalność. Taka nienormalna normalność. Dlaczego nienormalna? Bo, że dziś normalnością jest złość, buta, pycha, nienawiść, kłótnia, zawiść, pogarda, obłuda, kłamstwo….. I to wszystko okraszane gadką o miłości bliźniego swego. Miłuj bliźniego swego jak siebie samego? Jeżeli tak, to bardzo musimy siebie samych, nie tylko nie miłować, ale i nie lubić . A może nienawidzimy. Ale, nie, nie, nieee…. To nie tak. Po prostu w cichości ducha miłowanie inaczej pojmujemy. Ot, tak: Miłuj bliźniego swego, aż koszula spadnie z niego. I dlatego mi się marzy nienormalna normalność. Czytaj więcej

UKŁAD, czyli nie podskakuj

W 1994 roku po raz pierwszy uzyskałem mandat radnego. Byłem radnym miejskim, powiatowym, starostą. Nigdy nie wszedłem w żaden UKŁAD. I na własnej skórze odczułem co znaczy nie dostosować się. UKŁAD próbował mnie skaptować, kupić, wreszcie straszył i groził. UKŁAD nie jest jednorodny. Jego skład się zmienia. Ale zawsze ma ten sam cel: własny interes, własną korzyść. Nie ma umów i kontraktów. Są ciche „uzgodnienia”, drobne układziki. To magma, która ma różne oblicza.

Czy można komuś nie ufać? Co za pytanie? Oczywiście, że można. I czy można tę nieufność wyrażać? Można. Zgadza się, ale można za to oberwać. Proszę mi wierzyć. Przekonałem się na własnej skórze. I do tego jako starosta ostródzki. Czytaj więcej

Pomroczność, czyli jak uwalić kontrolę

Ogólnie rzecz biorąc „POMROCZNOSĆ” to stan umysłu, w którym dotknięty tą przypadłością traci kontakt z rzeczywistością. Tworzy własną wyimaginowaną rzeczywistość i dostosowuje do niej. Gdy więc spotkacie kogoś, kto opowiada niestworzone rzeczy, to albo ma fiksum-dyrdum albo znajduje się w fazie pomroczności. Jasnej czy ciemnej, bez znaczenia. Stan często spotykany u polityków.

W środę (10 października) zwołana została Komisja Rewizyjna, by zająć się zleconą przez Radę Powiatu Ostródzkiego „kontrolą doraźną polityki zatrudnienia w starostwie powiatu ostródzkiego„. Pojęcie „doraźny” oznacza wg słownika PWN „wynikający z potrzeby chwili, zadowalający w danym momencie”. Ale organizujący pracę rady do słownika widać nie zaglądają, bo zalecenie Rady z czerwca br. postanowiono zrealizować w…. październiku, w miesiącu wyborów nowej Rady. Znaczy też „doraźnie”, ale według słownika z innej rzeczywistości. Czytaj więcej

UKŁAD, czyli kto z kim

W polityce ogólnokrajowej istnieją dziś twarde podziały, które dzielą nawet małżeńskie łoża. Rządzącej partii te ostre podziały pomogły wygrać wybory i umacniać władzę. Te podziały rzutują również na funkcjonowanie samorządów, ale czym niżej tym mniej są wyraziste. Zacierają się, a ideologiczni przeciwnicy potrafią odłożyć różnice na czas załatwienia swoich spraw.
Piszę „swoich spraw”, bo, niestety, są to często prywatne interesy, chociaż mieszkańcom wciska się je jako „potrzebę” miasta, gminy czy powiatu. Czytaj więcej

UKŁAD, czyli zależność

Według portalu synonim.net pojęcie ZALEŻNOŚĆ ma blisko sto synonimów. Wśród nich znajdujemy takie jak KONEKSJA, NIESAMODZIELNOŚĆ, PODPORZĄDKOWANIE, PODLEGŁOŚĆ, POSŁUSZEŃSTWO, POWIĄZANIA, UWARUNKOWANIE, ULEGŁOŚĆ, WPŁYWANIE, ZAWISŁOŚĆ. Jest wśród nich także pojęcie UKŁAD, które określenia wymienione wcześniej charakteryzują. Ale UKŁAD to także SPISEK, SPRZYSIĘŻENIE, GIERKA, SPRYTNY PLAN, TAJNE POROZUMIENIE. Czytaj więcej

UKŁAD, czyli Kto jest Kim …

Jeden z moich znajomych stwierdził, że jego zdaniem to o czym piszę kojarzy mu się z kabaretem. Inny dodał, że dla jednego jest to kabaret, dla drugiego dramat, dla trzeciego tragikomedia i wszyscy mają rację. A piszę o samorządowej powiatowej rzeczywistości, którą gdyby do teatru porównać, to raczej do teatru kukiełkowego. Dostrzegamy pacynki grające sztukę napisaną przez anonimowego autora, a sznureczki pociągają nie tylko widoczni na scenie aktorzy. Co gorzej nie wiemy kto jest kim i jaka rola została mu wyznaczona. Czytaj więcej