Krajobraz po bitwie (cz.2)

Zmiany na stanowiskach burmistrza Ostródy oraz wójta Grunwaldu i burmistrza Miłakowa to jedyne istotne zmiany personalne we władzach powiatu ostródzkiego. Zmieni się co prawda także Zarząd Powiatu, ale starostą pozostanie prawdopodobnie Andrzej Wiczkowski. Procentowo nie jest to zmiana znacząca, ale jakościowo na pewno. Z układanki poprzedniej kadencji wypadły bowiem trzy znaczące postaci: Czesław Najmowicz, Henryk Kacprzyk i Aleksander Gawryluk. Każdy z innym rodowodem i innej barwy, ale z tej samej bajki.

Henryk Kacprzyk urząd wójta sprawował 28 lat i wydawałoby się, że w II turze wygra podobnie jak przed 4 latami. W kampanii wspierali go między innymi Wiczkowski i marszałek Brzezin. Ale pod Grunwaldem PSL uległ PiS. W dogrywce długoletni zarządca gminą uzyskał procentowo mniej głosów niż w eliminacjach. Wyborcy postawili na zmianę i młodszego o 15 lat Adama Szczepkowskiego. Czytaj więcej

Krajobraz po bitwie (cz. 1)

Kilka dni po drugiej turze wyborów samorządowych, w której rozstrzygnęła się obsada kilkuset foteli wójtów, burmistrzów i prezydentów, szefowie wszystkich partii politycznych nadal głoszą pochwały własnego sukcesu. Wszyscy wygrali, każdy coś znajduje na uzasadnienie tej tezy. Równie dobrze można by twierdzić, że każda z partii przegrała i też dowody by się znalazły. Wiem natomiast kto wygrał. Wygrała demokracja. I są na to dwa znaczące argumenty: frekwencja wkraczająca na europejskie poziomy i sukcesy kandydatów z list bezpartyjnych. Czytaj więcej

Jestem na TAK, a nawet na NIE

Okres Święta Zmarłych to, jak przy okazji zresztą każdych świąt, powinien być czasem wyciszenia emocji. Zwłaszcza “niezdrowych” emocji. Wybory spowodowały, że tam gdzie dochodzi do drugiej tury emocje raczej nabrzmiały. W Ostródzie z pewnością.                    Dwaj kandydaci na burmistrza miasta zapowiadali chęć debaty o swoich planach wobec miasta. Obaj debaty chcieli, ale zamiast starcia kandydatów, były dwa spotkania. Jedno na zamku, drugie w Kajkowie. Jedno z mieszkańcami, przy udziale mediów i kamer. Drugie zamknięte, a nawet tajne, ze współpracownikami kandydata, głównie z Dobra Wspólnego.

O potrzebie debaty kandydatów najpierw wspomniał Nasz Głos, a z oficjalną propozycją wystąpiły TV Mazury i Melo Radio. Proponowali, by obaj panowie odpowiadali na z góry uzgodnione pytania, zadawane przez prowadzących i kandydatów. Bez udziału publiczności. Na taką ofertę nie przystał Zbigniew Michalak. Uważał, że bez wyborców nie ma ona sensu. Ostródzianie powinni mieć możliwość zadawania pytań. I zaproponował zorganizowanie jej na zamku. W formie otwartej dla każdego. Czytaj więcej