Spisek swojaków

Dawno o Grodzie nad Jeziorem do którego rzeczka wpada nie pisałem, za co się sumituję i Najjaśniejszego Suwerena o wybaczenie błagam. Goniło mnie po ziemiach inszych nacji i ino pogłoski do uszu moich docierały, a te wolałem na miejscu zbadać i dopiero opisać, a przesłać umyślnym do rąk własnych, co niniejszym czynię. A jako, że wszystkiego com zastał, opisać nie podołam, to pokrótce o najważniejszych wydarzeniach donieść śpieszę. Czytaj więcej

Pic na wodę

Na stronie BiP Starostwa Powiatowego w Ostródzie pojawiła się informacja o uroczystej sesji Rady Powiatu, która ma się odbyć w piątek, 5 lipca, w sali reprezentacyjnej ostródzkiego zamku. Niestety, ale z ogłoszenia nie można wywnioskować z jakiej to okazji owa uroczysta sesja z udziałem władz województwa i zagranicznych gości ma się odbyć. Pełna poufność? Nie do końca. W porządku obrad jest jeden konkretny punkt: podjęcie „rezolucji w sprawie kontynuacji partnerstw zagranicznych  Powiatu”.

Czytaj więcej

Wirus

Nakazy i zakazy to – upraszczając – filary organizacji społeczeństw od czasów wspólnoty pierwotnej. Ongiś mające zazwyczaj formy zwyczajowe przekształciły się wraz z postępem cywilizacyjnym w stanowione prawo. Dziś bez nakazów i zakazów każde państwo skazane byłoby na rozkład i anarchię. Paradoks, ale w gloryfikującym wolność systemie demokratycznym ograniczają one wolność. Ograniczają wszędzie tam, gdzie dochodzi do konfliktu praw i interesów osobistych. Bo wolność ma ograniczenia i różni się tym od anarchii, że ona akurat barier nie ma. Przynajmniej teoretycznie, bo w rzeczywistości ma. Jedną. Gdy anarchista nadepnie na odcisk silniejszemu to dostać może po gębie. Też w ramach wolności bez granic. Czytaj więcej

Marchewka “Dobrego Wujka”

Za nami wybory, przed nami wybory. Rok wyborami stoi. PiS trąbi zwycięstwo jedne i głosi następne. Prezes wskazał, że ma być bardziej znaczące, co może oznaczać tylko jedno: samodzielne sprawowanie władzy i większość konstytucyjną. To pozwoliłoby zmienić konstytucję. Jak? Ano tak, powiada opozycja, by już nigdy władzy nie oddać. Pójść śladem Orbana. I w Warszawie będzie Budapeszt albo Mińsk, a Wałęsa będzie mógł zdjąć t-schirt z napisem Konstytucja, której nie trzeba będzie bronić. Będzie taka jak władzy będzie potrzebna. Czytaj więcej

ZA a nawet PRZECIW

Znalazłem ulotkę, która próbuje mnie przekonać, że jeżeli jestem za Polską, to powinienem zagłosować na tę, a nie inną partię. Znaczy, że jak zagłosuję na inną, to nie jestem za Polską, ba, zdrajcą chyba jestem i sprzedawczykiem. Wkurzyło mnie to najpierw, a potem rozśmieszyło, by wreszcie zasmucić. To już jesteśmy tak głupim narodem, że kogoś taka głupota przekona? Sztabowcy tego komitetu wyborczego są widocznie przekonani, że TAK. Czytaj więcej

Prawda nas wyzwoli

Do wyborów europejskich już tylko tydzień, a w dyskusji polityków i wyborców dominuje temat ewidentnie krajowy, temat pedofilii w Kościele. I może nic dziwnego, bowiem stosunek do tej kwestii może rozstrzygnąć o wyniku wyborów, nie tylko do parlamentu europejskiego. A dla większości partii temat jest drażliwy. Bo dotyczy Kościoła, który w naszym kraju odgrywa istotną rolę w każdych wyborach, zwłaszcza lokalnych i krajowych. Więc politycy mają dylemat: jak by likwidować przestępczość w Kościele i nie narazić się hierarchom, a zwłaszcza proboszczom. I w rezultacie zamiast zgodnie pójść śladem krajów, w których pedofilię w Kościele skutecznie się zwalcza, politycy chwalą się działaniami, które tylko oni chyba dostrzegają i krytykują się nawzajem za nic nie robienie. Czytaj więcej

Niemy krzyk

Wydarzeniem ostatnich dni nie jest wcale kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego, która przebiega pod dyktando spraw wewnątrzkrajowych, a kandydaci wciskają wyborcom, że w Brukseli i Strasburgu będą rozstrzygać o sprawach, które należą do kompetencji polskiego Sejmu. I trzeba przyznać, że dajemy się na to nabrać. Wydarzeniem jest film braci Sekielskich o pedofilii w polskim Kościele. Film jest dokumentem. Autorzy opowiadają o kilku przypadkach pedofilii i jej skutkach na życie poszkodowanych. Dorosłe już ofiary zdecydowały się na spotkanie ze swoimi dręczycielami. I to są chyba najbardziej wstrząsające sekwencje tego obrazu o przestępczym procederze i ochronie przestępców. Czytaj więcej

PO-PiS-owe „co je moje”

 Dwie ostatnie sesje Rady Miejskiej w Ostródzie przypominałyby zabawę dzieci w piaskownicy, gdyby nie chodziło o sprawę zasadniczą dla miasta, czyli budżet i finansowanie ważnych zadań. Zadania te były już w planie i budżecie, ale ich dotychczasowe finansowanie zostało uchwalone na zbyt niskim poziomie, by mogły być w ogóle realizowane. Dziś znaleziono pieniądze, ale poprawek do budżetu radni nie przegłosowali i wykonanie planu stanęło pod znakiem zapytania. Czytaj więcej

Po nas niech nawet potop

Zastanawia mnie, i chyba nie tylko, że tak mało ludzi właściwie nie przejmuje się przyszłością. Rozumiem, kłopoty dnia codziennego wielu z nas przytłaczają, część ledwo wiąże koniec z końcem. Tyle, że znakomita większość ma raczej problemy z niedoborem niż brakiem. I ta większość właśnie mnie zdumiewa, bo nie ma dziur w przysłowiowym mieszku, ale większego mieszka pragnie. I sprzedają się za dodatkową garść srebrników. Czytaj więcej