Waśnie w kaście, czyli Zbyszek podskoczył Jarkowi

Każdy dzień minionego tygodnia dostarczał nam nowych sensacji. Na pierwszy plan wybijała się oczywiście kłótnia w Zjednoczonej Prawicy, którą jak się okazuje jednoczy głównie chęć władzy i idących wraz z nią przywilejów i apanaży. I pewnie te szczytne „aspiracje” doprowadzą do ponownego zjednoczenia, może z pewnymi ubytkami osobowymi. O tym później. Najpierw o najbardziej chyba znamiennej dla relacji władza – obywatele ilustracji, którym było zdjęcie siedzącej na podłodze sejmowego korytarza kandydatki na jedną z najważniejszych dla tych relacji stanowisk, Rzecznika Praw Obywatelskich. I chociaż sama kandydatka tak nie uważa, to dla wielu zdjęcie to jest symbolem traktowania obywateli przez  polityków. Czytaj więcej

Między kłamstwem a nieprawdą

Na prawej stronie sceny politycznej rozgrywa się interesujący spektakl, którzy złośliwi określają tematem zastępczym, a złośliwcy efektem miłości do kota. Tymczasem temat jest  poważny. Dotyczy naszego stosunku do zwierząt, okrutnego ich traktowania i prawa naturalnego. Jarosław Kaczyński, któremu można sporo zarzucić, tym razem wziął się za cel wielce szlachetny i postanowił dokończyć zaniechanego kilka lat temu projektu, i zlikwidować rytualny ubój i klatkowy chów zwierząt futerkowych. Wywołał tym wrzenie nawet we własnym środowisku, naruszając interesy lobby futrzarskiego, usytuowanego – dodajmy – także w Rodzinie Radia Maryja ojca Rydzyka.  Czytaj więcej

Pigułka, tradycja i kasa

Gdyby opierać się na doniesieniach medialnych to tematem numer 1 w kraju jest nadal ideologia LGBTQ, która jak głosi rząd i episkopat atakuje nas ze wszech stron, próbując zdemoralizować nasz bogoojczyźniany naród. W związku z tym policja musi ciągać za nogi i przyduszać dzieciaków, sorry, ideologicznych mącicieli. I jest to postępowanie całkowicie usprawiedliwione, chociaż pewnie zbyt łagodne, bo jak by tak zastosować metody białoruskiego OMON, to żadnej ideologii rodem ze zgniłego Zachodu, by u nas nie było. Czytaj więcej

Erupcja wrogości

Czy można pochwalić za wykonanie budżetu, a potem nie udzielić absolutorium? Ostródzcy radni udowodnili, że można. Trzeba tylko stworzyć wrażenie, że za sprawozdanie finansowe i wykonanie budżetu miasta nie odpowiada burmistrz, czyli szef, a odpowiada skarbnik, czyli podwładna szefa. Pani skarbnik,  skądinąd ze wszech miar kompetentny fachowiec, otrzymała od radnych podziękowania, a Zbigniew Michalak dostał po raz kolejny po głowie. Od jednych kulturalnie, od drugich szyderczo, a od trzecich inwektywami. Czytaj więcej

Co Mnieście uczynili…

Ponad 90 procent obywateli naszego kraju to ludzie wierzący, głównie chrześcijanie Kościoła Rzymskokatolickiego. Wyznawcy Jezusa, który głosił miłość, braterstwo, współczucie, solidarność, wyrozumiałość, nadzieję i wybaczenie. Dobro. W nauce Chrystusa odnajdujemy wszystkie najlepsze cechy człowieczeństwa. W praktyce, niestety, bywa całkowicie odmiennie. W naszym chrześcijańskim – ponoć – kraju króluje Stary Testament ze wszystkimi najgorszymi cechami człowieczeństwa: nienawiścią, zdradą, zemstą, kłamstwem, pogardą, brakiem wyrozumiałości i zobojętnieniem. Czytaj więcej

O zasługach, pozorach i dziczy

W Ostródzie miniony tydzień był czasem zabawy i rozrywki. Taka próba powrotu do letniej normalności turystycznego bądź co bądź miasta. A w kraju rosło zagrożenie pandemią, której schyłek premier ogłosił już przed wyborami. Zamiast schyłku mamy kolejne rekordy, a winą za to rządzący obarczają zwykłych ludzi, a opozycja rządzących. Sądzę, że – jak zwykle – prawda leży pośrodku. Bzdurne wypowiedzi polityków idą w parze z lekceważeniem zagrożenia przez nas samych. U nas, w województwie i mieście, zagrożenie nadal niewielkie, ale lepiej się nie łudzić i groźby nie bagatelizować. Czytaj więcej

Pojęcia „tak zwane”

Lato w pełni, ale – niestety – pod znakiem powtórnego ataku koronawirusa. Będziemy się musieli chyba nauczyć żyć z tym wirusem, który ulokowany między materią ożywioną i nieożywioną skutecznie tą pierwszą zniewala. Jakby rzucając wirusowi wyzwanie burmistrz Ostródy postanowił jednak zorganizować Dni Ostródy. Precz smutki, starajmy się żyć normalnie. Czytaj więcej

Nic się nie stało…

Polacy, nic się nie stało! Ten kibicowski zaśpiew, rozlegający się z trybun po porażkach naszej reprezentacji piłkarskiej, przyszedł mi na myśl po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich. W zwycięskim sztabie Prezydenta Dudy tymczasem śpiewano „Jeszcze Polska nie zginęła…” Czy rzeczywiście „nic się nie stało”? Czytaj więcej

Głośno mówić, cicho brać

Jeżeli ktoś mówi dużo i głośno o uczciwości, to znaczy, że coś ukradł, albo właśnie kradnie. Niezbyt dokładnie cytuję Andrzeja Poniedzielskiego, ale stwierdzenie naszego satyryka jest też doskonałą ilustracją kampanii wyborczej. Dużo się w niej i głośno mówi o demokracji i wolności, a ja mam wrażenie, że tej demokracji i wolności chce się nas pozbawić. A wrażenie to potęguje fakt, że na Konstytucję powołują się ludzie, którzy wypominali Wałęsie napis „Konstytucja” na koszulce i uznawali taki koszulkowy napis za prowokację. Czytaj więcej

Kilka powodów na NIE

Pytają mnie znajomi na kogo zagłosować. Odpowiadam, że każdy musi tę decyzję rozważyć sam. I przed takim dylematem stoi ponad połowa obywateli, czyli ci co w ogóle nie poszli do wyborów i głosujący na Hołownię, Bosaka, Biedronia oraz sześciu pozostałych kandydatów. Głosowałem na Hołownię i też przed takim wyborem stoję. Bo w wyborach uczestniczyć trzeba. To jedyna nasza realna możliwość decydowania o Ojczyźnie. I znam też swoje kryteria wyboru. Czytaj więcej