Dawno o Grodzie nad Jeziorem, do którego Rzeczka wpada, w swych przekazach nie wspominałem, bo gorąco okropne, co z dalekich krain nas naszło, we znaki się daje i do ruchu wszelakiego zniechęca. A i dumać nawet w taki skwar się nie chce. Aleć czas na nic nie zważa, a kartki z kalendarza zlatując o nadchodzących dżdżach jesiennych a takoż mrozach zimowych przypominają i zapasy każą czynić. Drew zwłaszcza do pieców. Żeby w chatach ciepło było, jakby jednak mrozy, co dziś mrzonką się zdają, jednakowoż nadeszły. Skwar nie skwar rąbać więc trzeba było.
Czytaj więcej